Tradycyjne może być wyjątkowe
Schabowy nie musi być nudny. Musi być zrobiony porządnie — na smalcu, z mięsa, które ktoś wcześniej obejrzał.
Gotujemy 15. rok
Zaczęliśmy w 2011 roku od prostego pomysłu: robić to, co je się w polskich domach, tylko codziennie i dla każdego, kto wejdzie.
Od tego czasu zmieniło się wnętrze, doszły śniadania i muzyka na żywo. Nie zmieniło się to, że pierogi lepimy na miejscu.

To nie jest detal z ulotki. Siadasz przy łukowym oknie, patrzysz w zieleń i przez chwilę nie widać, że jesteś trzy minuty od Rynku Głównego.
Lokal w kamienicy Domu Technika, z łukowymi witrynami wychodzącymi na Planty.
Na urodziny zaprosiliśmy wszystkich, którzy tworzyli to miejsce — obecnych i byłych pracowników. Cała ekipa zmieściła się w jednym kadrze, pod łukowym oknem.

Cztery sale, do 150 osób, autorskie śniadania i muzyka na żywo od czwartku do niedzieli.
Schabowy nie musi być nudny. Musi być zrobiony porządnie — na smalcu, z mięsa, które ktoś wcześniej obejrzał.
Kiełbaski od Gugulskiego, pieczywo z Pszepiekarni i piekarni Cesarskiej, serdelki od Pana Józka. Każdy ma imię i adres.
Śniadanie w tygodniu, obiad z rodzicami, jubileusz na piętrze. Ten sam adres, inna okazja.
Od czwartku do niedzieli po osiemnastej — na żywo, akustycznie, bez przekrzykiwania rozmów przy stole.

